Nietypowo, bo we wtorek, rozegraliśmy drugi mecz ligowy w tym roku. Niestety, przegraliśmy wysoko, bo aż 0-4!
O dziwo mecz rozpoczął się dla nas dobrze. Graliśmy dokładnie piłką i mieliśmy przewagę w środku pola. Na nasze nieszczęście błąd, w dość prostej sytuacji, popełnił bramkarz – Kamil Frant, co sprytnie wykorzystał napastnik rywali. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało ,że nie był to dobry dzień naszego golkipera .Przy wyniku 1-0 dla gospodarzy, nasza gra całkowicie się posypała. Prawie każde podanie było niedokładne, a Tomasovia zaczęła coraz groźniej atakować. Mimo to, zdołaliśmy stworzyć sobie dwie dogodne sytuacje – Dominik Żubr oddał minimalnie niecelny strzał z 16 metrów, a chwilę potem bramkarza Tomasovii postraszył Adam Olejnik, który potężnym strzałem z przed pola karnego trafił w poprzeczkę. To było wszystko na co było nas stać w pierwszej części meczu.
Po zmianie stron wciąż atakowaliśmy na bramkę rywali, lecz z marnym skutkiem. Naszą nieporadność, po raz drugi w tym meczu, wykorzystali piłkarze Tomasovii. Po stracie piłki w środku pola przez Mateusza Kozłowskiego, gospodarze przeprowadzili szybką kontrę, i było już 2-0. Mimo wprowadzenia na boisko kilku graczy z ławki rezerwowych nasza gra się nie zmieniła. Tymczasem Tomasovia, przy biernej postawie naszych obrońców, dołożyła kolejne dwie bramki i z przykrością trzeba stwierdzić ,że także przy słabej postawie naszego bramkarza , który mógł zachować się w tych sytuacjach lepiej .
Piłka nożna to gra błędów, a my w tym meczu popełniliśmy ich zdecydowanie za dużo.
Porażka bardzo boli, ale teraz trzeba skupić się na kolejnych meczach. Jeśli chcemy walczyć o czołowe lokaty, na drugą porażkę wiosną nie możemy już sobie pozwolić.
Warty odnotowania jest debiut w naszej drużynie Mateusza Leśniaka . Mati rozpoczął treningi i miejmy nadzieje ,że powalczy o podstawowe miejsce w składzie . Świetne warunki fizyczne „Lesia” (190 cm wzrostu) i zaangażowanie powinny dać efekt już niedługo . Warto wspomnieć ,że kultywuje on tradycje rodzinne ponieważ jego brat Łukasz(rocznnik 1992) także gra w piłkę na pozycji bramkarza i trenował pod okiem trenera Martyniuka , a następnie innych trenerów Avii.
Tomasovia – Avia 4-0 (1-0)
Skład Avii :
Frant -Selwa,Pietroń,Kozłowski(70 ‘Leśniak),Wójcik-Urban(60′ Czarnecki),Olejnik A.(65′Maziarczyk),Pałka (60 ‘Goc ),Żmuda ,Kot(41′Barczak),Żubr
trener:G.Martyniuk




